W najbliższych dniach Miasto Kalisz podpisze umowę na prowadzenie
schroniska dla bezdomnych zwierząt z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami. Gdy
tylko zostaną dopracowane uwagi wniesione do dokumentu przez prawników, kaliski
samorząd przekaże TOZ zagwarantowane w budżecie 340 tysięcy złotych dotacji.
Warunki nowej umowy z organizacją
prowadzącą schronisko negocjowano w kaliskim ratuszu. Do stołu zasiadły dwa
zespoły negocjacyjne. Gospodarzy reprezentował zespół na czele z Danielem Sztanderą,
wiceprezydentem Kalisza, a Zarząd Główny TOZ – Wojciech Muża, sekretarz generalny.
- Dzisiejsze negocjacje przebiegały w bardzo przyjaznej atmosferze. Umowa na prowadzenie schroniska nie została jednak podpisana. Konieczne jest uwzględnienie uwag prawników. Jestem przekonany, że dokument będzie gotowy w ciągu najbliższych trzech, czterech dni - mówił Wojciech Muża podczas spotkania z dziennikarzami. – Najważniejsze sprawy zostały uzgodnione. I Miastu i Towarzystwu zależy na dobru zwierząt, na zapewnieniu im prawidłowej opieki. Ciągłość tej opieki zostanie zachowana.
Z wyniku negocjacji był zadowolony także wiceprezydent Daniel Sztandera.
- Najważniejsze ustalenia są takie: chcemy współpracować, TOZ nadal będzie prowadziło kaliskie schronisko. Jak tylko umowa zostanie dopracowana i podpisana, Miasto przekaże Towarzystwu pieniądze. W tegorocznym budżecie przewidziano dotację większą niż przed rokiem. Wyniesie ona 340 tysięcy złotych. Ta kwota wystarczy na bieżące funkcjonowanie – poinformował Daniel Sztandera, wiceprezydent Kalisza.
Opóźnienie w przekazaniu dotacji nie spowodowało utrudnień w jego funkcjonowaniu.
- Oddział ze swoich składek opłacił wynagrodzenia pracowników i rachunki za media niezbędne do prowadzenia schroniska. Psy nie głodują. Nigdy jeszcze nie doszło do takiej sytuacji, by dostawcy współpracujący z naszymi placówkami odmówili pomocy czy obciążyli dodatkowymi kosztami. Po podpisaniu umowy wszystkie sprawy zostaną sprawnie uregulowane – zapewniał sekretarz Wojciech Muża.
Obie strony przyznały, że schronisko przy ul. Warszawskiej wymaga nakładów finansowych, które pozwolą polepszyć warunki życia zwierząt tam przebywających.
- Widziałem ponad 80 schronisk działających w Polsce i chcę powiedzieć, że kaliskie schronisko jest na średnim poziomie. Nie wymaga natychmiastowej interwencji czy zamknięcia. Pieniądze przekazane przez Miasto Kalisz wystarczą na wyżywienie zwierząt i ich leczenie oraz opłacenie bieżących zobowiązań związanych z prowadzeniem schroniska. Towarzystwo , jak co roku będzie gromadzić środki i przekazywać je na niezbędne remonty i inwestycje w kaliskim schronisku – mówił sekretarz Wojciech Muża. Pytany o prowadzone postępowanie prokuratorskie w sprawie rzekomych nieprawidłowości w schronisku wyjaśniał:
- Zarząd Główny TOZ wie o zarzutach stawianych kierownictwu schroniska. Czekamy na wyniki postępowania. Jeśli prokurator potwierdzi zarzuty, to w stosunku do osób winnych zostaną wyciągnięte konsekwencje prawne i przewidziane w statucie TOZ. Jeżeli jednak te zarzuty nie zostaną potwierdzone - a z raportów inspekcji weterynaryjnej wynika, że sytuacja nie była tak tragiczna, jak ją przedstawiano, w ogóle nie była tragiczna – to TOZ będzie dochodziło swojego dobrego imienia.
Sekretarz generalny poinformował dziennikarzy, iż zarząd Kaliskiego Oddziału TOZ działa w niezmienionym składzie. Zmieniło się natomiast kierownictwo schroniska. Hanryka Bogaczyka na stanowisku kierownika zastąpiła Izabela Andrzejewska.