Dzień Darczyńcy z Maciejem Garbowiczem

W ramach obchodów Dnia Darczyńcy, Archiwum Państwowe w Kaliszu, we współpracy z Kaliskim Towarzystwem Przyjaciół Archiwaliów, zorganizowało spotkanie z podróżnikiem Maciejem Garbowiczem. Pasjonat wędkarstwa i fotografii przekazał placówce przy Poznańskiej 207 m.in. albumy ze zdjęciami Prosny.

Spotkanie zostało otwarte filmem – krótkim reportażem z jednej z podróży Macieja Garbowicza. Następnie dyrektor APK, dr Grażyna Schlender przedstawiła sylwetkę bohatera dnia. Maciej Garbowicz ukończył Wydział Architektury Wnętrz Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Pasjonuje się rzekami i ichtiologią, zrealizował autorski projekt "Prosna od źródeł". Odbył wyprawy po kilku kontynentach. Jego zdjęcia były publikowane w fachowych czasopismach poświęconych wędkarstwu. Jest członkiem Komisji Pamięci Historycznej Miasta Kalisza i rady programowej Galerii Sztuki im. J. Tarasina w Kaliszu. W dorobku posiada wiele realizacji w kraju i poza granicami Polski z zakresu architektury wnętrz, ilustracji i fotografii.

Maciej Garbowicz podkreślał, że uwielbia podróżować w nietuzinkowy sposób – przemieszczać się np. przez tydzień rzeką. W Boliwii poróżował w górę rzeki łodziami peke-peke, rzekę Amur przemierzył w Rosji wodolotem, na Kamczatkę dotarł helikopterem. Trasę opracowuje nawet rok wcześniej i starannie dobiera ekipę – ludzi, na których może polegać. Garbowicz zrealizował wiele wypraw po polskich rzekach – Prośnie, Nysie Łużyckiej, Bugu. Pierwszą poważną wyprawę odbył w 2016 roku, na archipelag wysp na Morzu Ochockim. Płynął tam na pontonie przez 10 godzin. Ostatnią, dotychczasową wyprawą, była podróż do Mongolii. Najciekawszym kontynentem jest, zdaniem podróżnika, Ameryka Południowa. Zachwyciła go Boliwia, Chile i Peru. Ogromne wrażenie zrobiło na nim Machu Picchu, gdzie w Andy wkrada się dżungla. Rozmówca przyznał, że najbardziej magicznym miejscem, w którym do tej pory się znalazł, był Nepal z widokiem na Himalaje. - Są tam ogromne ryby, z których łusek brytyjscy żołnierze robili sobie niegdyś karty do gry - mówił podczas spotkania.

W trakcie podróży widział wiele dzikich zwierząt: niedźwiedzie w Rosji, rybę-wampira w Orinoko, dzikie mustangi w Chile, nietoperze-wampiry w Chile. Stara się to wszystko uwieczniać na zdjęciach. Udało mu się np. uchwycić orła bielika wyciągającego z wody rybę. - Ciekawe zdjęcie można wykonać także w Polsce – podkreślał Garbowicz. - Nad Prosną udało mi się zrobić piękne zdjęcie zimorodka.

Typowym problemem podróżnika - jak podkreślał Garbowicz - jest przemieszczanie się z dużą ilością profesjonalnego sprzętu: obiektywami, wędkami, namiotami, akumulatorami i ogromnym zapasem paliwa, którego nie sposób nabyć w legalnie w niektórych krajach. - Odpowiednio dobierać osoby do ekipy - doradzał początkującym podróżnikom fotograf. - Wszyscy muszą mieć do siebie zaufanie i wspierać się w trudnych chwilach.

Maciej Garbowicz przekazał kaliskiemu archiwum zdjęcia rzeki Prosny oraz fotografie z wypraw do Chile. Wśród podarowanych placówce materiałów znalazły się także film z lat 2016-2019, obrazujący przekształcenie fabryki fortepianów i pianin "Calisia" w obiekt biurowo-hotelowy oraz prasa wędkarska z artykułami i fotografiami autorstwa gościa. Podróżnik przekazał archiwum flagę Kalisza, otrzymaną przed wyprawą do Mongolii od prezydenta Krystiana Kinastowskiego.

WKST za: Archiwum Państwowe w Kaliszu, fot. APK
Wersja do druku
Wersja PDF