Portret zapomniany Bartosza Czarneckiego
Twórczość Bartosza Czarneckiego odnosi się do współczesnej nadprodukcji obrazów i cyfrowego szumu. - W epoce, w której ludzkie doświadczenie bywa redukowane do strumienia informacji na ekranach, artysta skupia się na strukturze, pamięci oraz fizyczności obrazu - zapowiadają wystawę organizatorzy. - Zamiast spłaszczonego przez ekrany przekazu, czyni z faktury istotny nośnik treści. Poddaje analizie pamięć obrazu. We wcześniejszych pracach badał reprodukcje dzieł dawnych mistrzów, takich jak Diego Velázquez, Albrecht Dürer, Jan van Eyck, Jean-Marc Nattier czy Rafael Santi, pokazując, jak różnią się one w zależności od cyfrowego nośnika. W prezentowanym w Wieży Ciśnień cyklu "Palacze" malarz kontynuuje te poszukiwania. Monumentalne portrety osadzone w półmroku przedstawiają postacie w codziennych gestach: podczas palenia papierosa, rozmowy, zamyślenia czy korzystania z telefonu. Ludzkie sylwetki na płótnie zacierają się i blakną, a materia malarska zaczyna żyć własnym życiem, pochłaniając przedstawiany motyw.
Wernisaż wystawy odbędzie się w piątek, 18 września, w siedzibie Galerii przy Górnośląskiej 66a, o godzinie 18.30. Ekspozycję, której kuratorką jest Agnieszka Woźniak, będzie można oglądać do 9 października.
Bartosz Czarnecki (ur. 1988 r.) ukończył studia na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie, gdzie w 2013 roku uzyskał dyplom. Mieszka i pracuje w Krakowie. Jest laureatem m.in. Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Stypendium Twórczego Prezydenta Miasta Krakowa, Grand Prix Fundacji im. Franciszki Eibisch oraz wyróżnień na Biennale Bielska Jesień. Swoje prace wystawiał w Polsce i za granicą (m.in. w Paryżu, Rydze, Barcelonie i Düsseldorfie). Prace artysty znajdują się w kolekcjach Muzeum Narodowego w Gdańsku, Galerii Bielskiej BWA oraz w kolekcji "m jak malarstwo" mBanku.