Wirtuozi i debiutanci, czyli Kalisz Ptaszyn Fest 2
To młody Festiwal, ale jego druga edycja potwierdza ogromny potencjał artystyczny przedsięwzięcia. Zgodnie z ideą założoną przez organizatorów, na wiosenne święto jazzu składa się skupienie na wirtuozach saksofonu, promocja młodych talentów oraz interpretacja dorobku artystycznego Jana "Ptaszyna" Wróblewskiego, który był wybitnym saksofonistą, kompozytorem, aranżerem, pionierem jazzu w Polsce, a także dziennikarzem i promotorem młodych jazzmanów.
Gwiazdą wieczoru był niewątpliwie Walter Smith III. Amerykański saksofonista nie tylko przyjął zaproszenie do Kalisza, ale także za namową Centrum Kultury i Sztuki zgodził się na współpracę z triem Hani Derej. To była niewiarygodna kooperatywa muzyczna, która eksplodowała improwizacjami. Polskie trio przyjechało na kaliski festiwal prosto po długim meksykańsko-amerykańskim tournée, ale ich radość grania zdaje się nie mieć granic. Na występ złożyły się przede wszystkim kompozycje liderki, ale także utwory amerykańskiego gościa, co zaowocowało bardzo zróżnicowanym, energetycznym, by nie rzec ekstatycznym, koncertem. W finale Hanna Derej zaskoczyła wszystkich nie aranżacją kompozycji "Ptaszyna", lecz – skomponowanym na dwa dni przed Festiwalem – utworem dedykowanym Janowi "Ptaszynowi" Wróblewskiemu. Oklaskiwano, oczywiście, Waltera Smitha, ale też nie szczędzono aplauzu dla Hania Derej Trio, m.in. dla perkusyjnego performance’u w wykonaniu Gniewomira Tomczyka.
Balsamem dla uszu nazwać można koncert Kaczmarczyk/Tokłowicz „Ptaszynology” Quintet. Tę formację tworzą wybitni soliści: pianista Mateusz Kaszuba, którego trio stanowiło trzon kwintetowej formacji oraz urzekający saksofonista Dawid Tokłowicz oraz znakomity gitarzysta Michał Kaczmarczyk. „Ptaszynology” - to projekt powołany do życia jako wyjątkowy hołd dla jednego z najważniejszych twórców polskiego jazzu. Repertuar zespołu nawiązywał do nagrań z kultowego niegdyś, ale teraz mniej znanego, albumu o nazwie „Kwintet Barowy – Do Widzenia”. To właśnie ta płyta, zdaniem twórców projektu, świetnie podkreśla zakorzenienie "Ptaszyna" w jazzowej tradycji oraz miłość do pięknych i błyskotliwych melodii. Kaczmarczyk i Tokłowicz weszli w błyskotliwy dialog z dziedzictwem Jana "Ptaszyna" Wróblewskiego, który był żywy, pełen groove’u i ujmującej elegancji.
Po raz kolejny z ogromnym uznaniem na Kalisz Ptaszyn Fest spotkał się występ debiutancki, bo zespół BMB Quintet tworzą muzycy w wieku od 17 do 20 lat. Ich żarliwość w mierzeniu się z niełatwymi kompozycjami Jana "Ptaszyna" Wróblewskiego wzbudziła nie tylko szacunek, ale także pełne emocji reakcje ze strony widowni. Organizatorzy są pewni, że występ na kaliskim festiwalu to potężny podmuch wiatru w skrzydła kariery tej młodej formacji.
Przy okazji warto zauważyć, że przy Festiwalu (może trochę i dzięki tej imprezie) rozwija się kaliskie środowisko jazzowe. W zeszłym roku na scenie CKiS zadebiutował REBIRTH z 17-letnim wówczas pianistą z Kalisza, Leonem Jakubkiem. Zespół, zauważony na KPF przez organizatora koncertów z Niemczech, zagrał dwa koncerty w Darmstadt, a niedawno w warszawskim Klubie Jassmine. Zdobył również I miejsce na Junior Jazz Wadowice. Formację BMB QUINTET tworzą dwaj kaliszanie: pianista Maciej Kujawa (ma w tej chwili 17 lat) oraz perkusista Borys Wdowczyk. Dodajmy emocjonalny aspekt, że zarówno Leon Jakubek, jak i Maciej Kujawa, są uczniami I Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Asnyka – szkoły, której absolwentem jest Jan "Ptaszyn" Wróblewski.
W tym roku gwiazdą Kalisz Ptaszyn Fest był jeszcze jeden kaliszanin – gitarzysta Michał Kaczmarczyk, który poza drobnymi okazjonalnymi występami nie doczekał się wcześniej koncertu w rodzinnym mieście, na co ze wszech miar zasługuje. Na Festiwalu zaprezentował się w specjalnym projekcie „Ptaszynology”, ale zwróćmy uwagę na pracę jego tria i płytę „Let’s Take A Ride” czy na Kaper Quartet – projekt poświęcony twórczości Bronisława Kapera jednego z najwybitniejszych kompozytorów polskich XX wieku, twórcy ścieżek dźwiękowych do ponad 150 hollywoodzkich produkcji i pierwszego w historii Polski zdobywcy nagrody Oscara za muzykę do filmu.
Tegoroczny Festiwal, jak przystało na święto, miał kilka wydarzeń pozascenicznych. Na chwilę przed pierwszym koncertem otwarto w Galerii w Holu kaliskiego CKiS wystawę PTAH. To stworzone specjalnie na KPF przez związanego z kaliskim środowiskiem artystycznym Adama Fołtarza cyfrowe fotomontaże inspirowane postacią egipskiego boga Ptaha oraz muzyką Krzysztofa Komedy w interpretacji Jan Ptaszyn Wróblewski Quartet. Ptah – memficki bóg stwórca, patron artystów i architektów – symbolizuje twórczą moc słowa i myśli. Autor wystawy łączy w niej tradycję egipską z jazzową interpretacją Komedy, tworząc niezwykłe wizualne opowieści. Jazzowym festiwalom Centrum Kultury i Sztuki zawsze towarzyszą jam sessions, ale po raz pierwszy organizatorzy zdecydowali się wykreować klub jazzowy w Sali Studio, co dla wielu uczestników Festiwalu było strzałem w dziesiątkę, bowiem prosto po finale na Dużej Scenie mogli kontynuować słuchanie muzyki w innej przestrzeni i w nieco swobodniejszej formule.
Ogromne znaczenie dla Festiwalu ma także wsparcie medialne, nie tylko lokalnych gazet, portali i stacji radiowych, które nigdy nie zapominają o imprezach Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu, ale także regionalnych i ogólnopolskich czy branżowych. Gospodynią wieczoru była Marta Kula z Radia 357, autorka m.in. znakomitej audycji Cool Kid of Jazz, patronem był m.in. Program II Polskiego Radia, a koncerty rejestrowała telewizja Jazz HD. Na żywo do „Teleskopu” wydarzenia Kalisz Ptaszyn Fest relacjonowała TVP3 Poznań.
Kalisz Ptaszyn Fest został zorganizowany dzięki dotacji Samorządu Województwa Wielkopolskiego, głównemu sponsorowi - Centrum Terapii Manualnej Kręgosłupa i Stawów MAGDOMED oraz wsparciu finansowemu Prime Finance-Prime Developer i Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Adama Asnyka w Kaliszu.